Zamknij

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła?


Resetowanie hasła

Resetuj hasło
Zaloguj się

ZAREJESTRUJ SIĘ

Wyślij wiadomość e-mail z prośbą o założenie konta. Po akceptacji przez administratora, na swój e-mail otrzymasz login i hasło dający dostęp do wielu ciekawych zasobów naszej strony.

Zapytaj o login i hasło

Z PASJI,
SZACUNKU

I SENTYMENTU

JAK Raymond Jackson i SAS

Czy słyszeliście o Black Pudding Luncheon Club i o jego 22 członkach? Ten Klub ma nawet swój emblemat - skrzydlaty czarny budyń...

A czy słyszeliście o JAKu? Rysowniku - karykaturzyście tworzącym przez 31 lat dla the Evening Standard?

Teraz zbiorę to wszystko razem - O JAKu (Raymond Jackson) można znaleźć informację w sieci - zachęcam - dość powiedzieć, że był to rysownik, akwarelysta, judoka i smakosz życia - szampan, imprezy, towarzystwo pięknych kobiet... Na SAS natknął się po raz pierwszy na Borneo - spotkał tam żołnierza, który właśnie był tatuowany przez Dyaka - łowcę głów. To zaintrygowało JAKa i wkrótce dostał się pod skrzydła tatuowanego żołnierza i jego kolegów, którzy zabrali go ze sobą do dżungli w odwiedziny do miejscowych klanów. Później rysował ich wielokrotnie - duzi, ubrani na czarno mężczyźni z nożami w zębach (tak zawsze rysował twardych żołnierzy, których darzył szacunkiem). W końcu Dowódca Regimentu zakupił kilka rysunków JAKa i pojechał wraz ze swoim Regimental Sergeant Major-em je odebrać. JAK zaprosił ich na obiad, potem było wiele tych obiadów (często trwających do rana dnia następnego - często po tych spotkaniach SAS miał więcej rannych niż można by się było spodziewać). Podczas jednego z nich w Savoy Grill, Sergeant Major poprosił o Black Pudding (czarny budyń) - i tak narodził się Black Pudding Luncheon Club, do którego należy tylko 22 członków i na którego spotkaniach podawany jest między innymi Black Pudding. Klub ma swój emblemat, krawat i flagę. Może powinienem napisać, że Klub miał emblemat, krawat i flagę - nie wem czy jego spotkania po śmierci JAKa nadal są kontynuowane...

Ciekawa jest również postać Regimantal Sergeant Major-a, który zamówił czarny budyń. Podejrzewam, że był to Peter Ratcliffe. W swojej książce Eye of the storm Peter Ratcliffe opisuje spotkanie członków messy sierżantów SAS-u, które odbyło się za liniami wroga podczas wojny w Iraku (typowo brytyjskie, prawda?). Zresztą opiszę to lepiej pisząc w osobnym temacie o książce Eye of the storm. Załącza nawet zdjęcie z tego spotkania a obok karykaturę JAKa dotyczącą również tego zdarzenia. Pod nimi jest adnotacja: Później autor i rysownik zostali bliskimi przyjaciółmi.

Po śmierci JAKa oficer Regimentu powiedział: Regiment okrył się smutkiem na wieść o śmierci JAKa...

 

(źródło: JAK - His Life and Work (JAK - Jego Życie i Praca)


wróć do poprzedniej strony

© 2019 | Specialforces-memorabilia.pl

Wykonano w: avangardo.pl

Niniejsza strona www ma charakter wyłącznie niekomercyjny. Ma na celu zaprezentowanie prywatnej kolekcji i podzielenie się zdobytą wiedzą. Wszelkie prezentowane treści zostały zdobyte drogą legalną, nie naruszają niczyich praw i nie stanowią naruszenia tajemnicy.

Niniejsza strona używa plików Cookies i innych technologii. Korzystając dalej z serwisu, wyrażasz zgodę na politykę Prywatności i plików Cookies.
?>